• Started:2025/08/25 16:30 Ended:2025/08/25 18:06

WĘDKA na Pol’and’Rock Festival 2025

ORGANIZATOR:

Namiot 82 – Tatuaż Emocji, Kapsuła Krzyku i prawdziwe rozmowy

W tym roku WĘDKA zagościła na Pol’and’Rock Festival w strefie Akademii Sztuk Przepięknych – z własnym namiotem nr 82. Choć z pozoru ukryci między Dużym ASP a Główną Sceną, stworzyliśmy miejsce, które pulsowało emocjami. I dosłownie – zostawało pod skórą.

Tatuaż Emocji – widoczna opowieść o tym, co czujemy

W centrum naszego namiotu odbywały się warsztaty tworzenia tymczasowych „Tatuaży Emocji” – uczestnicy rysowali na ciele symbole, słowa i znaki, które oddają ich przeżycia. Niektórzy robili to sobie nawzajem, z pełnym poszanowaniem granic. Inni – w ciszy – zapisywali na skórze coś, czego nie potrafili powiedzieć na głos.

To proste działanie okazało się poruszającą formą ekspresji – ludzie zostawali na długo, dzielili się historiami, pytali o więcej. Każdy tatuaż niósł znaczenie:

  • „Tu napisałem jestem, bo często o tym zapominam.”
  • „Ten symbol to moje wypalone emocje.”
  • „Zrobiłam ten znak dla przyjaciela, który nie mógł tu być.”

Kapsuła Krzyku i Kapsuła Ciszy – emocjonalne oczyszczenie

Obok warsztatów stanęły dwie instalacje: Kapsuła Krzyku i Kapsuła Ciszy. Obie zyskały kultowy status.

Kapsuła Krzyku, stworzona z przenośnej kabiny, pozwalała krzyczeć bez ograniczeń, bez oceny. Dla wielu osób była to pierwsza okazja, by wyrzucić z siebie nagromadzone emocje:

  • „Poczułem się lżej niż po psychoterapii.”
  • „Nie sądziłem, że tyle we mnie siedzi.”
  • „Wyszedłem i się rozpłakałem. Dzięki za to miejsce.”

Kapsuła Ciszy, zbudowana przez Wojciecha Przybysza, dawała odwrotną możliwość – położyć się i zanurzyć w absolutnej ciszy. Uczestnicy wychodzili odmienieni:

  • „Dawno tak nie odpocząłem.”
  • „W końcu poczułem swój oddech.”

Przestrzeń, która słucha

W namiocie zawiesiliśmy prześcieradła z pytaniem „Jak jest Ci u nas?”. Odpowiedzi tworzyły obraz tego miejsca:

  • „Bezpiecznie.”
  • „Pierwszy raz mogłem się nie śmiać, tylko płakać.”
  • „Dobrze, że nie pytacie co studiujesz.”
  • „Nikt tu nie udaje.”

Zainicjowany przez Aleksandrę Harazin Box Wdzięczności zebrał poruszające słowa:

  • „Za to, że ktoś mnie dziś wysłuchał.”
  • „Za to, że żyję – mimo wszystko.”
  • „Za herbatę od WĘDKI.”
  • „Za to, że mnie nie oceniliście, gdy się rozkleiłem.”

Wiktoria Jankowska zaproponowała z kolei czarną instalację stretch z pytaniem: „Z czym kojarzy Ci się WĘDKA?”. Odpowiedzi malowano kredą i tuszem:

  • „Z miłością.”
  • „Z tym, że mogę być nieidealny.”
  • „Z drogą, nie z celem.”
  • „Z patykiem, który łowi serca.”

Streetworking na ASP – temat, który trzeba było usłyszeć

Podczas drugiego dnia festiwalu Wojciech Przybysz został zaproszony do opowieści o streetworkingu – to był pierwszy raz, gdy temat ten pojawił się oficjalnie w strefie ASP. Opowiadał o pracy w bramach, piwnicach, na podwórkach. O bluzie z kapturem zamiast plakietki. O profilaktyce prawdziwej, niewidocznej na pierwszy rzut oka, ale ratującej życie.

W odpowiedzi usłyszeliśmy:
„Bo trzeba o tym mówić. Bo to dziś jeden z najważniejszych sposobów dotarcia do dzieciaków. Bo jesteście w tym wiarygodni.”

Przygody w trasie, znajome twarze i ciepłe słowa

Druga część naszej ekipy dotarła do nas z przygodami: zerwana linka gazu w Żółtym Kangurze, naprawa po drodze, ale dotarli – zmęczeni, ale z ogniem w oczach. Zaskoczyła nas też wizyta rzecznika prasowego miasta Toruń, który z uznaniem przyglądał się naszej obecności i misji. Odwiedzili nas też znajomi z Przystanku Jezus – rozmowy wróciły, razem ze wspomnieniami.

Na zakończenie trzeciego dnia Marcin Centkowski zaprosił nas do festiwalowego radia. W kilkudziesięciu zdaniach opowiedzieliśmy o tym, co robimy jako streetworkerzy. Co to znaczy być blisko.

Dziękujemy

Dziękujemy każdemu, kto odwiedził nasz namiot. Dziękujemy za Wasze historie, za zaufanie, za emocje. Za każdą linię na skórze, każdy znak, łzę, śmiech, krzyk i ciszę.

To było więcej niż stoisko. To było żywe miejsce spotkania.

Do zobaczenia.