Są takie wyjazdy, po których dzieci wracają zmęczone, opalone, trochę niewyspane, ale szczęśliwe. I właśnie taki był nasz trzydniowy wyjazd survivalowy nad jezioro Kamionki, połączony z elementami treningu umiejętności społecznych.
Przez trzy dni byliśmy razem poza codziennością. Bez szkolnego dzwonka, bez pośpiechu, bez ekranów jako głównej atrakcji dnia. Za to z namiotami, kąpieliskiem, wspólnymi zasadami, rozmowami, dyżurami, śmiechem, małymi wyzwaniami i dużą dawką dobrej przygody.
Już pierwszego dnia, po przyjeździe i zakwaterowaniu, przyszedł czas na jedno z najbardziej wyczekiwanych zadań: rozbijanie namiotów. Dla części dzieci była to pierwsza taka sytuacja w życiu. Trzeba było rozłożyć tropik, znaleźć śledzie, zrozumieć, gdzie co pasuje, współpracować, słuchać instrukcji i nie poddawać się, gdy coś nie wychodziło od razu. Chętni mogli spać w namiotach przez dwie noce. Dla wielu uczestników była to pierwsza noc pod namiotem, więc emocji było naprawdę dużo: ekscytacja, niepewność, ciekawość, trochę obaw i ogromna duma następnego poranka.
Jak na każdym naszym wyjeździe, bardzo ważnym elementem było wspólne ustalenie zasad. Nie narzucamy ich dzieciom z góry. Rozmawiamy o tym, czego potrzebujemy, żeby czuć się bezpiecznie i dobrze w grupie. Tym razem ustalaliśmy m.in. zasady bezpieczeństwa nad wodą, poruszania się po terenie, dbania o siebie nawzajem, sprzątania po posiłkach, dyżurów i zmywania naczyń. Bo wyjazd to nie tylko atrakcje. To także codzienne sytuacje, w których dzieci uczą się odpowiedzialności, współpracy i troski o wspólną przestrzeń.
Pogoda dopisała nam wspaniale, dlatego mogliśmy spędzić dużo czasu na kąpielisku. Była woda, plaża, odpoczynek, śmiech i mnóstwo ruchu. Dla dzieci był to czas swobodnej rekreacji, ale także okazja do ćwiczenia zasad bezpieczeństwa, uważności na innych i funkcjonowania w grupie.
Po czasie spędzonym nad wodą ruszyliśmy na survivalową wyprawę wokół jeziora. To była nie tylko wycieczka, ale też terenowa lekcja uważności, logicznego myślenia i orientacji w przestrzeni. Dzieci uczyły się rozpoznawania kierunków świata na podstawie zachodzącego słońca, obserwowały otoczenie, poznawały nazwy drzew rosnących wokół jeziora i sprawdzały, jak można obliczyć obwód jeziora, znając jego długość i szerokość. Matematyka, przyroda i survival nagle przestały być abstrakcją z podręcznika, a stały się częścią realnej przygody.
Ważne były też wieczory. Po intensywnych dniach siadaliśmy razem i rozmawialiśmy. O tym, co się udało. Z czego jesteśmy dumni. Co było trudne. Jak sobie poradziliśmy. Co można zrobić lepiej kolejnego dnia albo podczas następnego wyjazdu. Takie rozmowy są dla nas bardzo ważne, bo pozwalają dzieciom zauważyć własne emocje, nazwać je i zobaczyć, że każda trudność może być początkiem nauki, a nie powodem do wstydu.
Wyjazd survivalowy był częścią pracy prowadzonej w ramach treningu umiejętności społecznych. To, czego dzieci uczą się podczas zajęć, mogły sprawdzić w praktyce: w pokoju, przy wspólnym stole, podczas dyżuru, na kąpielisku, przy namiocie, w czasie spaceru, w sytuacjach zmęczenia, radości, konfliktu albo niepewności. To właśnie wtedy najlepiej widać, jak ważne są komunikacja, współpraca, proszenie o pomoc, stawianie granic, odpowiedzialność za siebie i uważność na drugą osobę.
Podczas podsumowania uczestnicy zgodzili się właściwie jednogłośnie: survivalowe wyjazdy to jest to, co nasze wędkowe dzieci lubią najbardziej. I trudno się dziwić. Bo w takich wyjazdach jest wszystko, czego dzieci bardzo potrzebują: przygoda, ruch, natura, relacje, zaufani dorośli, bezpieczna grupa i poczucie, że „dam radę”.
Dla nas to były trzy dni pełne sensu. Takie, po których jeszcze mocniej wiemy, że warto tworzyć dzieciom przestrzeń do dobrych doświadczeń. Do odpoczynku, sprawczości, wspólnoty i odkrywania, że są ważne, potrzebne i zdolne do więcej, niż czasem same o sobie myślą.
Dziękujemy Gminie Miasta Toruń za dofinansowanie wyjazdu i wsparcie działań, które wzmacniają dzieci i młodzież poprzez aktywność, relacje, rekreację i profilaktykę.
Zadanie zostało zrealizowane w ramach projektu „Ryba – Wędka – Rybak 2026 – profilaktyka przez aktywność i relacje”, dofinansowanego ze środków Gminy Miasta Toruń.